Dzień ósmy – wybieramy kostiumy

Tak jak już wczoraj wspominaliśmy pan Borysławski podarował nam różne rodzaje kozich serów. Dzisiaj nastąpiła ich degustacja. Do tego dwie panie Małgosie upiekły swoje chleby, a na deser pani Ania przyniosła imieninowe ciasto. Więc dzisiaj zjedliśmy śniadanie przy dużym wspólnym stole i wszyscy byli zachwyceni, bo każdy znalazł coś dla siebie.

Mimo, iż tak wspaniale wspólnie się rozmawiało przy śniadaniowym stole, to jednak musieliśmy się wziąć do pracy. Przecież pierwsze przedstawienie już za cztery dni! Czas tak szybko ucieka. Dużo czasu dzisiaj spędziliśmy na wybieraniu kostiumów. Fajnie było się poprzebierać. Będziemy ubrani w chłopskie stroje – w białe koszule. Dziewczyny będą miały szerokie spódnice, a chłopki lniane spodnie. Na głowach będziemy mieli wianki i słomiane kapelusze.

Znaleźliśmy także dzisiaj czas, aby wyklejać naszą „maskotkę” – czyli dużą postać Koziołka Matołka (chociaż nie wszystkim kojarzy się on z koziołkiem ;) ). Cała konstrukcja jest zrobiona z drutu. Najpierw okryliśmy go materiałem. Teraz oklejamy namoczonymi papierami. Później pomalujemy farbami i będzie „jak żywy”. Wracamy do pracy!

Komentarze:

Nie ma jeszcze komentarzy do tego wpisu.

Dodaj komentarz: