Dzień siódmy – z wizytą u kóz

Czas tak szybko mija. Dzisiaj zaczął się już drugi tydzień warsztatów. Rano malowaliśmy plakaty – każdy z nas maluje swój plakat, więc każdy afisz będzie niepowtarzalny!

O godz. 10 przyjechał autokar i pojechaliśmy na wycieczkę. Dzięki uprzejmości Pana Tomasza Borysławskiego, który hoduje w Antoniowie kozy oraz jego Fundacji Pomocy Dzieciom i Młodzieży mogliśmy zobaczyć, jak wyglądają prawdziwe koziołki. Po przyjeździe mogliśmy zjeść śniadanie w przepięknym ogrodzie, a później poszliśmy zwiedzać gospodarstwo, gdzie żyje aż 40 kóz.

Zobaczyliśmy domek, w którym mieszkają. Nawet mogliśmy wejść do kozich boksów, aby sprawdzić jak się im mieszka. Kozy to bardzo płochliwe zwierzęta i na wolności nie dadzą się pogłaskać, dlatego w boksach zostały dwie najgrzeczniejsze i jedna malutka oswojona kózka Malinka (pupilka wszystkich dzieci – także nasza). Mogliśmy je głaskać, nakarmiliśmy je chlebem, a później każdy z nas spróbował swoich sił w dojeniu. Niektórym szło całkiem nieźle, innym nie wychodziło wcale, ale wszystkim nam sprawiło to wiele radości.

Dowiedzieliśmy się dużo ciekawych rzeczy o tych zwierzętach. Na dostaliśmy od gospodarzy do spróbowania kozie mleko i różne sery (z ziołami, z czosnkiem lub z suszonymi pomidorami). Zabraliśmy je ze sobą i jutro będziemy degustować.

Oto zdjęcia z naszej wspaniałej wycieczki:

Komentarze:

Nie ma jeszcze komentarzy do tego wpisu.

Dodaj komentarz: